Z pulsującego świata wędkarstwa — krótkie podsumowanie tematu: Gdy osoby łowiące ryby słyszą o nowym silniku elektrycznym za takie pieniądze, pierwsza reakcja bywa dość przewidywalna: „fajna zabawka, ale nie dla normalnego człowieka”.
Najważniejsze jest jednak to, że ePropulsion Spirit 2 nie robi wrażenia wyłącznie na papierze. Dlaczego ePropulsion Spirit 2 budzi tyle emocji? Tyle że po chwili warto zadać sobie inne pytanie: czy my na pewno porównujemy to samo? Jeśli ktoś zna i ceni ePropulsion Spirit 1.0 Plus , to tutaj od razu zobaczy różnicę: jest więcej mocy, większa bateria i większy zapas wtedy, gdy trzeba przepłynąć kawałek jeziora pod wia Bo ePropulsion Spirit 2 nie jest kolejnym „zwykłym elektrykiem”, tylko gotowym, dopracowanym systemem.
Dla wielu osób łowiących rekreacyjnie to istotna zmiana w planowaniu sezonu.
Mamy tu 2 kW mocy nominalnej, tryb Sport do 3 kW, zintegrowaną baterię 1539 Wh, szybkie podpięcie bez plątaniny kabli, pełnokolorowy wyświetlacz i ergonomię, której często nie widać w tabelce z ceną — ponadto którą czuć dopiero nad wodą. To nie jest lifting poprzednika, tylko wyraźny krok naprzód. To właśnie dlatego ten model wzbudza tyle emocji i dlatego pierwsza dostawa do Polski wywołała tak duże zainteresowanie. Na wielu łódkach od lat pływają proste zestawy złożone z popularnego silnika, akumulatora i ładowarki, więc na pierwszy rzut oka ten model może wyglądać jak fanaberia. I uczciwie mówiąc, trudno się temu dziwić.
Jeśli temat Cię dotyczy, zachowaj czujność i sprawdzaj aktualizacje na naszym portalu.